Wiele osób wybiera nakrycia głowy jeszcze przed rozpoczęciem chemioterapii. Najczęściej wahają się, czy lepsza jest peruka, czy chusta. Jedno i drugie rozwiązanie ma swoje plusy i minusy, a wybór zależy od upodobań pacjenta. Przeczytaj nasz artykuł i dowiedz się, dla kogo lepszym rozwiązaniem są turbany i chusty, a dla kogo — peruki.
Odeszły już w niepamięć czasy, kiedy sztuczne peruki wyglądały nienaturalnie, były sztywne i dziwnie błyszczały. Obecnie wytwarzane są z kanekalonu, włókna, które najbardziej przypomina ludzkie włosy. Takie modele są również stosunkowo niedrogie, mają jednak swoje wady. Przede wszystkim należy używać specjalnych kosmetyków do pielęgnacji, które nie są najtańsze. Nie ma również możliwości zmiany fryzury — po umyciu i wysuszeniu peruka wróci do swojej wcześniejszej formy. Nie będziesz mógł/mogła nawet zmienić sposobu czesania przedziałka, ponieważ syntetyczne włosy są naszywane maszynowo całymi taśmami. Takie peruki nie są również trwałe — zazwyczaj zużywają się już po roku.
Peruki naturalne po chemioterapii są droższe od syntetycznych, lecz wielu pacjentów uważa, że są warte swojej ceny. Wytwarza się je z włosów europejskich, chińskich, indyjskich, mongolskich czy brazylijskich, przy czym największą popularnością cieszą się europejskie. Modele z prawdziwych włosów wyglądają naturalniej i są o wiele trwalsze — będą Ci służyć nawet cztery lata. Są również dużo łatwiejsze i tańsze w pielęgnacji — umyjesz je niedrogim szamponem, który kupisz u nas w salonie. Po wysuszeniu możesz je dowolnie wystylizować — nawet przy użyciu prostownicy. W salonie Dorothy pomożemy Ci dobrać odpowiednią perukę na zamówienie.
Osoby po chemioterapii decydują się zazwyczaj na peruki, chusty lub turbany. Która opcja jest najlepsza? Zależy to przede wszystkim od preferencji pacjenta. Żeby pomóc Ci wybrać najlepsze rozwiązanie, zestawiliśmy ich wady i zalety:
Plusy i minusy chust i turbanów:
Plusy i minusy peruk: